Oczami Jordan.
No więc jestem już w domu. Wróciłam z uczelni i jest zajebiście xD. Muszę się jakoś ogarnąć bo jestem umówiona z Harry'm. Odświeżyłam się i podeszłam do mojej szafy. Jak zwykle nie mogłam nic tam znaleźć, ale po 15 minutach wpadło mi w oko parę ciuszków. Założyłam je na siebie. Przeglądnęłam się w lustrze, było okey. Zarzuciłam jeszcze na siebie kurtkę i wyszłam z domu. Do MSC miałam bardzo blisko więc nie brałam samochodu. Śnieg prószył nad całym Londynem, było ślicznie. Po paru minutach byłam na miejscu, weszłam do środka. Zauważyłam Harry'ego i jego loki więc udałam się do stolika gdzie siedział.
-Hej, długo czekasz?- zapytałam
-Nie, siadaj. Czego się napijesz?- podeszła do nas kelnerka
-M&M's Chocolate poproszę.
-A dla mnie Terry Chocolate's Orange.
Oddaliśmy jej kartę i czekaliśmy na zamówienie.
-Od dawna pracujesz w klubie?- zapytał Harry
-Od jakiś 8 miesięcy, musiałam jakoś zarobić na życie- zaśmiałam się.
-No tak- odparł ze śmiechem.
-A ty czymś się zajmujesz oprócz pracy w klubie?
-Studiuję, aktorstwo. Zostały mi jeszcze 2 lata.
-Naprawdę? Ja też. Czyli mamy podobne zainteresowania. -uśmiechnęłam się.
-Jak widać. Planujesz coś po studiach?- zapytał, a do nas przyszło zamówienie. Wzięłam moją czekoladę do ręki i upiłam kawałek.
-Chciałabym żeby to wszystko się dobrze potoczyło. Każdego dnia czekam na zaproszenie do zagrania w filmie- powiedziałam ze śmiechem.
-Ooo, chciałbym cię zobaczyć w jakimś horrorze- zaśmiał się, a ja wybuchłam śmiechem.
-Gdybym już miała zagrać w tym filmie to bym padła za śmiechu zamiast grać przestraszoną- no i znowu zaczęliśmy się śmiać jak nienormalni xD.
-Jesteś zabawna- rzekł.
-Wiem, taka moja natura- pokazałam mu język.
-Domyślam się. Jesteś miła, wesoła, otwarta... masz chłopaka? -zapytał.
Zdziwiło mnie jego pytanie, nie wiem dlaczego.
-Nie, nie mam. Przyjaźnię się z moim byłym chłopakiem- uśmiechnęłam się. -A ty, masz dziewczynę?
-Tak, Chontelle. Jest wspaniała, kiedyś ją na pewno poznasz- powiedział uśmiechając się.
Poczułam się trochę dziwnie, nie wiem dlaczego..
-To fajnie.- nie chciałam już gadać na ten temat.
Dopiłam kawę do końca
-Zbieramy się, hmm?- zapytałam.
-Tak, chodźmy- odparł.
Założyłam kurtkę, Harry zapłacił za zamówienie, nie miałam nic przeciwko.
-Ja będę już wracała do domu... widzimy się jutro, w klubie Dzięki za spotkanie . -powiedziałam.
-Okey, w takim razie do jutra! Ja też dziękuję, było miło.- odpowiedział mi i mnie przytulił.
Odwróciłam się i poszłam w stronę domu. Po jakiś 15 minutach byłam w moim domku. Zdjęłam kurtkę i buty, po czym poszłam do salonu.'Walnęłam' się na łóżku i włączyłam pilotem telewizor. Akurat leciało 'Niemożliwe', przykryłam się kocem i oglądałam.
~~~~~~~~~~~
Drugi rozdział, co o nim sądzicie? Bardzo bym chciała pod tym rozdziałem zobaczyć komentarze. Jeśli ktoś je chce dodać to śmiało- bez weryfikacji :) I zapraszam na stronę na facebook'u o tym blogu. Będą dodawane inf. o rozdziałach. Jeśli ktoś nie chce ciągle sprawdzać na blogu czy jest nowy rozdział, to wpadnijcie na stronę na fb: https://www.facebook.com/pages/Blog-No-love-allowed/412835352167643
oraz na mojego twitter'a: https://twitter.com/vifi_x
Im więcej będzie kom. pod rozdziałem, tym szybciej pojawi się rozdział! :P
-Hej, długo czekasz?- zapytałam
-Nie, siadaj. Czego się napijesz?- podeszła do nas kelnerka
-M&M's Chocolate poproszę.
-A dla mnie Terry Chocolate's Orange.
Oddaliśmy jej kartę i czekaliśmy na zamówienie.
-Od dawna pracujesz w klubie?- zapytał Harry
-Od jakiś 8 miesięcy, musiałam jakoś zarobić na życie- zaśmiałam się.
-No tak- odparł ze śmiechem.
-A ty czymś się zajmujesz oprócz pracy w klubie?
-Studiuję, aktorstwo. Zostały mi jeszcze 2 lata.
-Naprawdę? Ja też. Czyli mamy podobne zainteresowania. -uśmiechnęłam się.
-Jak widać. Planujesz coś po studiach?- zapytał, a do nas przyszło zamówienie. Wzięłam moją czekoladę do ręki i upiłam kawałek.
-Chciałabym żeby to wszystko się dobrze potoczyło. Każdego dnia czekam na zaproszenie do zagrania w filmie- powiedziałam ze śmiechem.
-Ooo, chciałbym cię zobaczyć w jakimś horrorze- zaśmiał się, a ja wybuchłam śmiechem.
-Gdybym już miała zagrać w tym filmie to bym padła za śmiechu zamiast grać przestraszoną- no i znowu zaczęliśmy się śmiać jak nienormalni xD.
-Jesteś zabawna- rzekł.
-Wiem, taka moja natura- pokazałam mu język.
-Domyślam się. Jesteś miła, wesoła, otwarta... masz chłopaka? -zapytał.
Zdziwiło mnie jego pytanie, nie wiem dlaczego.
-Nie, nie mam. Przyjaźnię się z moim byłym chłopakiem- uśmiechnęłam się. -A ty, masz dziewczynę?
-Tak, Chontelle. Jest wspaniała, kiedyś ją na pewno poznasz- powiedział uśmiechając się.
Poczułam się trochę dziwnie, nie wiem dlaczego..
-To fajnie.- nie chciałam już gadać na ten temat.
Dopiłam kawę do końca
-Zbieramy się, hmm?- zapytałam.
-Tak, chodźmy- odparł.
Założyłam kurtkę, Harry zapłacił za zamówienie, nie miałam nic przeciwko.
-Ja będę już wracała do domu... widzimy się jutro, w klubie Dzięki za spotkanie . -powiedziałam.
-Okey, w takim razie do jutra! Ja też dziękuję, było miło.- odpowiedział mi i mnie przytulił.
Odwróciłam się i poszłam w stronę domu. Po jakiś 15 minutach byłam w moim domku. Zdjęłam kurtkę i buty, po czym poszłam do salonu.'Walnęłam' się na łóżku i włączyłam pilotem telewizor. Akurat leciało 'Niemożliwe', przykryłam się kocem i oglądałam.
~~~~~~~~~~~
Drugi rozdział, co o nim sądzicie? Bardzo bym chciała pod tym rozdziałem zobaczyć komentarze. Jeśli ktoś je chce dodać to śmiało- bez weryfikacji :) I zapraszam na stronę na facebook'u o tym blogu. Będą dodawane inf. o rozdziałach. Jeśli ktoś nie chce ciągle sprawdzać na blogu czy jest nowy rozdział, to wpadnijcie na stronę na fb: https://www.facebook.com/pages/Blog-No-love-allowed/412835352167643
oraz na mojego twitter'a: https://twitter.com/vifi_x
Im więcej będzie kom. pod rozdziałem, tym szybciej pojawi się rozdział! :P